Chcę coś zmienić




Nie będę ukrywać, że lubię sobie czasem poczytać artykuły, książki itp. o samorozwoju. Teraz nastał taki trend na blogi, które dają mnóstwo podpowiedzi jak ogarnąć swoje życie, jak zmienić coś w sobie, zorganizować się. Bardzo bym chciała być super poukładaną dziewczyną, z określonymi celami, stąpającą twardo po ziemi, ale tak nie jest. Długo myślałam nad tematyką bloga przewijały mi się różne pomysły, jednak stwierdziłam, że chciałabym aby posłużył mi on jako pewnego rodzaju pamiętnik, miejsce do rozmyślań, miejsce do dzielenia się z wami moimi małymi sprawami.Nie zamierzam dawać porad w stylu, jak zmienić swoje życie, ponieważ sama dopiero do tego dążę. Jedyne co chcę to dzielić się z wami tym co u mnie się sprawdza.

Ok, do rzeczy. Czasami jestem strasznie leniwa, tak mi z tym źle, nawet w głowie mam obraz jak cały świat pracuje, napędza się, a ja leże na kanapie z telefonem w ręku. Właściwie to, gdy leżę aż tak źle mi nie jest, ale później kolejne myśli dobijają np. jak nie wezmę się za siebie to nic nie osiągnę, będę gruba, uzależniona od innych. Nie siedzę wyłącznie na tyłku, ale nie mam tej mocy, która sprawia, że chcę zrobić coś co jest ponad moim obowiązkiem.


Natknęłam się niedawno na pewną książkę, gdy przeczytałam tytuł pomyślałam, że jeśli mi nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi. W dodatku kosztowała grosze, więc nie wahałam się z jej kupnem. 


,,Piętrzenie nawyków" Steve Scott.

Autor proponuje w niej metodę wprowadzania zmian małymi kroczkami. Robi to w sposób, w który nie potrzeba motywować się do zrobienia konkretnej rzeczy. 

Podzielił nawyki tematycznie: 



  1. Wydajność
  2. Relacje międzyludzkie
  3. Finanse
  4. Porządek
  5. Duchowość i dobre samopoczucie psychiczne
  6. Zdrowie i sprawność fizyczna
  7. Wypoczynek

Jeśli chodzi o treść, to mogę powiedzieć, że nie ma w niej rzeczy nam nieznanych. Jednak książka pomogła mi uchwycić na jakich zmianach mi zależy a na jakich nie.Ważne jest, aby spisać sobie na kartce nawyki, które chcemy wcielić w życie i codziennie do nich wracać o ustalonej porze dnia. To bardzo mi pomogło, w dodatku nie wspomniałam, że każde zadanie powinno trwać 2-5 min. co sprawia, że zadania stają się prostsze w realizacji. A wszystkie razem powinny trwać ok. 15-30 min.


Podobno, gdy ma się porządek wokół, to ma się porządek w głowie. Niestety ja nienawidzę sprzątać i zawsze odwlekałam to z myślą, że jutro wysprzątam "wszystko". Taaa, jasne... Steve Scott uświadomił mi, że mogę zacząć od najmniejszej szuflady i to wystarczy, aby być zadowoloną z tego, że "coś" wysprzątałam a przy okazji miałam chęci na robienie większych porządków. Jest tam też przykład dotyczący ćwiczeń. Jeśli chcesz ćwiczyć w domu a nie wiesz jak się za to zabrać, rób jedną pompkę dziennie. Hah brzmi banalnie, ale myślę, że niewiele osób zatrzyma się na tej jednej pompce. Ja tak nie potrafię :).


Mam nadzieję, że moja ogarniętość wzrośnie. To dopiero początek,  trzymajcie kciuki :)


Steve Scott prowadzi także blog Develop Good Habits - http://www.developgoodhabits.com/

 Dzięki, że wpadłeś/aś.
 Pozdrawiam
 Pestka
 

Komentarze

Popularne posty